Powiadają, że na każdego przyjdzie czas…. toteż przyszedł
W wyjątkowy dzień w roku, czyli w Sylwestra 2011 w pięknym mieście Gdańsku dołączyłem do grona szczęśliwców. I choć ślubów za sobą miałem już całkiem sporo (chociaż do tej pory w roli fotografa, nigdy zaś jako Pan Młody), to nie udało się z pełnym spokojem dotrwać do samej ceremonii. Ładunek emocji jest tego dnia tak wielki, że chyba każdego lekka trema potrafi chwycić. Na szczęście wzruszenie udziela się w tym wyjątkowym dniu każdemu, więc mogliśmy razem z Żoną to całkiem nieźle wytrzymać
Nie bez znaczenia był dla Nas wybór kolegów po fachu z Fotogrupy.pl, którzy swoim serdecznym i profesjonalnym podejściem pomogli mi odnaleźć się po drugiej stronie obiektywu, co wbrew pozorom wcale nie jest takie łatwe. I bardzo dobrze, bo dzięki temu, co przeżyłem na własnej skórze wiem teraz jak to jest być fotografowanym na własnym ślubie.





Fotografia Ślubna